Umowa dożywocia a umowa darowizny – istotne różnice

Anna Tarczynska · 21 lutego 2013

Dziś specjalnie dla Ciebie zapowiadana ściągawka z różnic pomiędzy umową darowizny a umową dożywocia. :)

DAROWIZNA

 art.888 i nast. kc

DOŻYWOCIE

 art. 908 i nast. kc

 Czego dotyczy? Dotyczy wszystkiego, tj. ruchomości, nieruchomości, praw (np. spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu) Dotyczy tylko nieruchomości;Dlatego dożywocia nie można ustanowić na spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu
 Odpłatność  Jest uważana za umowę nieodpłatną  Jest uważana za umowę odpłatną. Formą odpłatności jest dożywotnia opieka i utrzymanie
 Opodatkowanie Podlega podatkowi od spadków i darowizn (z uwzględnieniem zwolnień)   Podlega 2%  podatkowi od czynności cywilnoprawnych (tak jak sprzedaż)
Kto jest   beneficjentem  Wchodzi do majątku osobistego obdarowanego, chyba że darczyńca inaczej postanowił   Wchodzi do majątku wspólnego, nawet gdy umowa dożywocia zawarta jest tylko z jednym z małżonków (oczywiście w sytuacji gdy nie mają umowy majątkowej małżeńskiej) 
Rozwiązanie umowy Odwołać darowiznę jest bardzo trudno. Tylko z powodu rażącej niewdzięczności  Sąd może rozwiązać umowę dożywocia „w wyjątkowych wypadkach
Skutki dla spadkobrania  Doliczana jest do spadku przy obliczaniu zachowku (art. 993 i 994 kodeksu cywilnego);Przy dziedziczeniu ustawowym zaliczana jest przy dziale spadku na schedę spadkową, chyba że w umowie jest zapis, że darowizna została dokonana bez obowiązku zaliczenia na schedę spadkową (1039 kodeksu cywilnego)   Nie jest brana pod uwagę przy zachowku i dziale spadku (tak uznaje się aktualnie w piśmiennictwie prawniczym)
Sprzedaż nieruchomości bez obciążeń Darowaną nieruchomość obciążyć można np. służebnością osobistą mieszkania – co bardzo często się zdarza. Służebność to nie to samo co dożywocie. Przy sprzedaży nieruchomości osoba, na której rzecz ustanowiono służebność, może się jej zrzec i sprzedajesz czystą nieruchomość Notariusze, z którymi rozmawiałam uważają, że nie można dobrowolnie zrzec się dożywocia. Powołują się na przepis mówiący, że dożywocie może rozwiązać sąd. Moim zdaniem to absurd, ale suma sumarum ryzyko jest takie, że nawet gdybyś zarówno ty jako właściciel jak i twój np. rodzic jako dożywotnik, chcieli sprzedać czystą nieruchomość (bez dożywocia) to notariusz nie sporządzi aktu.

_____________________________

Jeśli chciałabyś/chciałbyś omówić, skonsultować swoją indywidualną sprawę, zapraszam Cię do prowadzonej przeze mnie Kancelarii Prawnej Family Consulting Center . Stosunki rodzinne i majątkowe są często skomplikowane. Dlatego, gdy masz jakiekolwiek kłopoty lub wątpliwości, nie zwlekaj z ich konsultacją. Pomożemy Ci zrozumieć sytuację prawną, w której się znalazłaś/znalazłeś lub w której możesz się znaleźć. Pozwoli Ci to na podejmowanie świadomych, najlepszych dla Ciebie decyzji.

 

{ 33 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Andrzej Luty 25, 2013 o 17:23

Nie spotkałem się jeszcze z tak niekonwencjonalnym sposobem kontaktu z ludźmi. Nasze zawiłe prawo często zniechęca do zagłębienia się w jego tajniki. Przekaz zaprezentowany na stronie pozwala je zrozumieć, zaciekawi nawet osoby nie znajdujące się w kłopotach. Język przyjazny dla każdego nie pozwoli o tej stronie zapomnieć. Najważniejszy jest jednak profesjonalizm zawarty w treści tego przekazu. Są lekarze, którzy leczą ciało, są lekarze którzy leczą duszę lecz czasem i jedni i drudzy nie dają nadziei. Prawnik powinien być jak lekarz czyli postawić trafną diagnozę, rozwiązać problem ale też kiedy trzeba, pozbawić złudzeń. Z takim podejściem spotkałem się tutaj i za to bardzo dziękuję. Gorąco polecam odwiedzenie strony i skorzystanie z profesjonalnego poradnictwa.
Pani Annie życzę sukcesów, a przede wszystkim coraz większej satysfakcji z wykonywanej pracy.

Odpowiedz

Anna Tarczynska Luty 25, 2013 o 17:39

Dziękuję bardzo Panie Andrzeju :)

Odpowiedz

Tereska Marzec 20, 2013 o 14:14

Komentarz pana Andrzeja w pełni oddaje i moją opinię o tym prawniczym blogu. Serdecznie dziękuję, pozwoliłam sobie dopisać go do ulubionych, by częściej tu zagladać. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Marzec 20, 2013 o 14:32

Dziękuję Pani Tereso i serdecznie zapraszam do zaglądania i dzielenia się komentarzami :) .

Odpowiedz

Tereska Marzec 21, 2013 o 12:05

Pani Anno, tabelka świetnie pokazuje różnice. W internecie czytałam o starszej pani, która zawarła umowę dożywocia, zapłacono 2 proc. podatku od czynności prawnych, ale starsza pani musi zapłacić jeszcze podatek od tego mieszkania, które nabyła 4 lata wcześniej za „przysłowiową złotówkę” od spółdzielni. Też mam takie mieszkanie hipoteczne od XI 2007 roku. Kiedy mogę je podarować dziecku, by nie zaskoczyła mnie niespodzianka podatkowa?

Odpowiedz

Andrzej Kwiecień 21, 2013 o 21:14

Pani Anno, po niespełna dwóch miesiącach znów z przyjemnością odwiedzam Pani stronę. Chciałbym dzisiaj zaproponować skomentowanie sytuacji, która moim zdaniem jest dobrym uzupełnieniem zagadnień tu omawianych. Otóż jednym ze sposobów uniknięcia płacenia zachowku, a także usunięcia pozycji majątku (szczególnie nieruchomości) z masy spadkowej jest jej sprzedaż. Zdarza się tak w sytuacjach gdy spadkodawca chce pozbawić spadkobierców ustawowych spadku, a także prawa do zachowku np gdy owdowiały ojciec poznaje nową panią, której chce przekazać swój majątek zapominając o własnych dzieciach. Pani żąda przekazania mieszkania, ale w jaki sposób? Darowizna? Odpada bo można ją odwołać. Umowa dożywocia? Też nie bo również, choć to trudne, jest do odwrócenia. Pozostaje sprzedaż. Problem w tym, że pani nie ma pieniędzy na zakup. Wtedy ktoś doradza zawarcie umowy pozornej, przykrywającej darowiznę, czyli obligatoryjnie w formie aktu notarialnego ale bez przekazania należnej kwoty z jednoczesnym oświadczeniem stron o zapłaceniu i przyjęciu tejże. Oczywiście taka umowa jest nieważna, ale na różnych forach aż roi się od pytań jak stwierdzić nieważność takiej umowy, o koszty sądowe.Prosiłbym Panią o zamieszczenie komentarza na ten temat. Myślę, że spotka się z dużym zainteresowaniem. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Kwiecień 23, 2013 o 22:45

Panie Andrzeju, szczerze ? Wrogowi nie życzę by znalazł się w takiej sytuacji. ;) . Po pierwsze, tego typu umowa może być uznana za nieważną z powodu pozorności (o ile oczywiście osoba, która ma w tym interes prawny zaskarży taką umowę do sądu). Po drugie, nie daj boże, gdy o takiej pozornej umowie sprzedaży dowie się urząd skarbowy. Jest czarno na białym, że cena zapłacona. A pieniądze skąd były? Nie było. Ale to już urzędu skarbowego nie będzie interesowało. Wymierzy podatek sankcyjny w wysokości 75% ceny od nieujawnionych źródeł przychodu. Zakładam oczywiście, że osoba która zapłaciła fikcyjną cenę nie będzie w stanie wykazać się oszczędnościami rzędu kilkuset tysięcy na zakup nieruchomości.

Odpowiedz

Filip Kwiecień 24, 2013 o 17:15

Pani Anno, jestem w następującej sytuacji. Ojciec mój podarował mi umową darowizny jedną nieruchomość i umową dożywocia drugą nieruchomość. Po jego śmierci, siostra moja żąda ode mnie zachowku. Co do umowy darowizny zgadzam się, że należy jej się zachowek.
Jednak będąc na sprawie sądowej, Sędzina powiedziała, że umowę dożywocia również zalicza się do zachowku i, że dożywocie jest obliczalne.
Co Pani na to???

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Kwiecień 24, 2013 o 18:51

Panie Filipie, nie polemizuję dopóki nie ma wyroku. Kwestia doliczania umów dożywocia do spadku dla potrzeb zachowku jest jednolicie traktowana w literaturze prawniczej-czyli, że się jej nie dolicza. Ale jak najbardziej mogę sobie wyobrazić, że jakiś sędzia będzie miał inne zdanie. Postępowanie sądowe polega na przedstawianiu argumentów więc należy przedstawić takie argumenty, które przekonają sędziego. Sędziowie nie muszą znać przecież od podszewki wszelkich tematów. Po to są profesjonalni pełnomocnicy, by dostarczać sędziemu argumentów na poparcie swojego stanowiska. Tym bardziej, że temat jest trudny i brak jest orzeczeń Sądu Najwyższego, w których rozważone byłyby te zagadnienia. Mam nadzieję, że Pana sprawa nie będzie precedensowa. Proszę dać znać, jakie ostatecznie orzeczenie wydał sąd i czy zaskarżył je Pan (w sytuacji gdyby było niepomyślne).

Odpowiedz

Andrzej Maj 5, 2013 o 13:10

Pani Anno,
Dziękuję serdecznie za komentarz z dnia 23.04.2013 r. Od siebie dodam, że udowodnienie przed sądem pozorności umowy nie jest chyba łatwe. Mam jednak jeszcze jedno pytanie. Otóż co się dzieje w sytuacji gdy spadkodawca najpierw pozostawia testament powołując do spadku swoje dziecko, a następnie potajemnie sprzedaje zapisaną pozycję ( w tym wypadku mieszkanie) osobie trzeciej? Czy po śmierci spadkodawcy wobec usunięcia nieruchomości z masy spadkowej testament jest nadal ważny oraz czy spadkobiercy wskazanemu w testamencie przysługuje prawo do zachowku np od nabywcy nieruchomości? Czy wymagane jest odwołanie testamentu czy też wobec zadysponowania za życia przez spadkodawcę masą spadkową jak powyżej z mocy prawa staje się on nieważny? To jest kolejny ciekawy temat pokazujący jak można mówiąc kolokwialnie manipulować czyli obiecywać co innego a czynić co innego. Bardzo proszę o komentarz. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Krystyna Lipiec 22, 2013 o 15:18

Mieszkamy juz 17 lat razem z teściem (80 lat), który jest osobą niepełnosprawną – po amputacji 2 nóg no niżej kolana, samodzielnie chodzi (do 30 m) w protezach. Stracił nogi w wyniku pijaństwa. Przez te wszystkie lata opiekujemy się nim razem z mężem – był w 2 szpitalach, załatwiamy recepty i leki (nadciśnienie, cukrzyca z insuliną), ja gotuję obiady, piorę, sprzątam i ale od jakiegoś czasu teść zaczyna być agresywny w stosunku do nas oznajmiając, że nam to mieszkanie odbierze (wszczyna awantury, przyszedł 2 razy do domu kompletnie pijany, przeżyliśmy wiele innych historii, których szkoda opisywać) – On uznaje, że powinniśmy mu wszystko zapewnić bezpłatnie. Nie rozróżnia umowy Darowizny od Dożywocia – przez 9 lat na wszystko dawał nam 250 zł a teraz (8 lat) żyje za 600 zł: 4 posiłki dziennie + pranie, środki czystości itd.) . Pragnę przestrzec ludzi, którzy są spokojni – zastanówcie się czy podpisując jakikolwiek AKT (darowizny, czy dożywocia) nie będziecie tego kroku kiedyś żałować – tak jak ja. Gdyby się czas cofnął NIGDY NIE WESZŁABYM JUŻ W TAKI UKŁAD. Przez 17-20 lat spokojnie można spłacić małe mieszkanko a kiedyś po teściu zostałby jakiś spadek. A tak, jesteśmy NIEWOLNIKAMI TEGO CZŁOWIEKA a ja staję się kłębkiem nerwów. Nie jestem pewna, co do tzw. zachowku, bo teść ma jeszcze 2 córki (pierwsza nie utrzymuje kontaktu – nawet jej nie znamy – jest z pierwszego małżeństwa teścia, a druga sporadycznie, tylko go odwiedza, ale do pomocy/pracy przy teściu się nie angażuje). Moje pytania: Czy na wypadek śmierci teścia córkom należy się tzw. zachowek? Czy po tylu latach (17) i braku podstaw (rażącej niewdzięczności) oraz ponoszeniu wszystkich nakładów na utrzymanie mieszkania i remonty tylko przez nas (teść nie dołożył nawet przysłowiowej złotówki do remontu mieszkania) mógłby nam odebrać to mieszkanie? Rozważamy wyprowadzenie się z tego mieszkania, bo życie z teściem i nasilający konflikt zagraża mojemu zdrowiu – mam nadciśnienie i nie wolno mi się stresować a tu nie ma tygodnia, żeby z teściem nie było problemów. Jak wygląda sprawa utrzymania (czynsz + media) tego mieszkania, bo teść mieszkałby sam. Będę prawdziwie wdzięczna za pomoc w mojej sprawie.
Łącze wyrazy poważania

Odpowiedz

Renata Lipiec 29, 2013 o 19:10

Witam Pani mecenas

Moja Mama przekazala mi w darowiznie dom (zaznaczajac sluzebnosc ale jako darowizna ) i sporzadzila testament wydziedziczajac brata ,zrobilysmy to ze wzgledu na koszty ,oplaty .darowizna i testament sporzadzono w zeszlym roku ,obecnie dowiedzialam sie ze bede musiala splacac dzieci brata a ma ich troje z trzema roznymi kobietami -klopoty beda napewno .Czy to prawda ze nic juz nie mozna zrobic ,ja mysle aby zwrocic darowizne dla mamy i jeszcze raz sporzadzic ale dozywocie sluzebnosc a nie darowizne ,dodam ze radca prawny powiedzial ze nie bede musiala splacac brata a nic nie poinformowal o splacie jego dzieci !! Sama przeczytalam o tym w necie ale za pozno !

prosze o rade co zrobic ? moja sytuacja materialna jest nieciekawa sama wychowuje syna 7 lat opiekuje sie chora mama i ja rowniez choruje na raka obecnie czuje sie dobrze.

z góry dziekuje
pozdrawiam
Renata z Kostrzyna nad Odra

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Lipiec 29, 2013 o 21:29

Pani Renato, jeśli potrzebuje Pani indywidualnej konsultacji prawnej, to zapraszam do zakładki „porady prawne”. Są tam informacje, w jaki sposób uzyskać poradę.

Odpowiedz

tomasz Sierpień 4, 2013 o 13:22

w artykule czytamy:

„Notariusze, z którymi rozmawiałam uważają, że nie można dobrowolnie zrzec się dożywocia. Powołują się na przepis mówiący, że dożywocie może rozwiązać sąd. Moim zdaniem to absurd”

a teraz Art. 912. Prawo dożywocia jest niezbywalne.

to raczej zamyka sprawe

Odpowiedz

Anna Tarczynska Sierpień 6, 2013 o 16:50

Panie Tomaszu, to w żaden sposób sprawy nie zamyka. „Niezbywalne” oznacza, że nie można tego prawa przenieść na inne osoby. A mi chodzi o zwykłe zrzeczenie się tego prawa czyli rezygnacja z prawa, bez przenoszenia (zbywania go) na kogokolwiek. Dlaczego nie mogłabym zrzec się prawa, które mi przysługuje?

Odpowiedz

krystyna Wrzesień 4, 2013 o 17:56

Pani Mecenas
Mam nieruchomość którą nabyłam na podstawie umowy dożywocia. w dziale III wpisane jest prawo dożywocia na rzecz mojej matki. Chciałabym wziąć kredyt hipoteczny, ale bank nie wyraża zgody na zabezpieczenie na nieruchomości z dożywociem.
Czy możliwe byłoby dobrowolne zrzeczenie się tego dożywocia przez mamę? A jeśli mama się z rzeknie to czy nieruchomość nadal byłaby moją własnością czy przejdzie z powrotem na mamę? Z góry dziękuje za pomoc.

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Wrzesień 4, 2013 o 21:34

Pani Krystyno, tak jak napisałam we wpisie, notariusze nie chcą robić „zrzeczeń” twierdząc, że dożywocie może rozwiązać tylko sąd. Ale nie wykluczam, że znajdzie Pani notariusza który coś takiego zrobi. Słyszałam o takich przypadkach (i podobno sądy wieczystoksięgowe to zaakceptowały). Moim zdaniem nieruchomość powinna wówczas przejść ponownie na mamę.

Odpowiedz

krystyna Wrzesień 6, 2013 o 21:18

Pani mecenas a czy zrzeczenie samych świadczeń które mam wykonywać na rzecz mamy w ramach umowy dożywocia – mama mogłaby się zrzec? tak aby nieruchomość nadal była moją własnością

Odpowiedz

Katarzyna | blog-spadkowy.pl Wrzesień 9, 2013 o 13:05

Z tym „zrzeczeniem się” odnośnie umowy dożywocia sprawa nie jest oczywista. Zdania są podzielone. Ale nie brakuje komentatorów, którzy mają takie zdanie jak wskazane poniżej:
„Nie ulega też wątpliwości, że uprawniony dożywotnik może zrzec się prawa dożywocia, składając oświadczenie woli w formie aktu notarialnego.”
(tak: Elżbieta Niezbecka, Komentarz do art.913 Kodeksu cywilnego)

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Wrzesień 9, 2013 o 13:30

I ja się bym chętnie pod tym podpisała. Też jestem za tym, by dożywotnik mógł swobodnie u notariusza zrzec się dożywocia. Ale czy byłoby to skuteczne, to tego nikt w 100% nie wie. Może poza cytowaną komentatorką Panią Elżbietą Niezbecką. I w sumie zastanawiam się dlaczego napisała w komentarzu, że „nie ulega wątpliwości”, skoro wątpliwości prawnych jest tu cała masa. Do ich rozwiania mogłoby się przyczynić jakieś orzeczenie Sądu Najwyższego, ale takowego dotychczas nie znalazłam. Czy w tym komentarzu jest jakaś sugestia co dzieje się z nieruchomością w przypadku zrzeczenia się dożywocia?
Dziękuję Pani Katarzyno za komentarz.

Odpowiedz

Katarzyna | blog-spadkowy.pl Wrzesień 10, 2013 o 16:28

Cóż, sytuacja faktycznie nie jest jednoznaczna, a zdania są podzielone. Całkiem wielu praktyków podziela jednak pogląd wyrażony w tym komentarzu, powołując się choćby na zasadę swobody umów.
Nie jest do końca jasne, jakie byłyby konsekwencje takiego zrzeczenia się prawa dożywocia.
W tym samym komentarzu czytamy dalej, iż:
„Przepisy kodeksu cywilnego nie określają bezpośrednio rzeczowych skutków rozwiązania umowy o dożywocie. Należy jednak w pełni aprobować pogląd, że orzeczenie uwzględniające roszczenie o rozwiązanie umowy o dożywocie z jednej strony przenosi własność nieruchomości z powrotem na dożywotnika, z drugiej zaś powoduje wygaśnięcie prawa dożywocia.”
Komentarz jednak niestety nie daje odpowiedzi na pytanie o konsekwencje zrzeczenia się prawa dożywocia.

Odpowiedz

Anna Tarczynska Wrzesień 10, 2013 o 19:15

Czyli typowo, tam gdzie zaczyna się problem, kończy się komentarz 8)

Odpowiedz

Katarzyna | blog-spadkowy.pl Wrzesień 11, 2013 o 11:42

No niestety – tak zazwyczaj bywa, nie tylko jeśli chodzi o umowę dożywocia. Ale dzięki temu prawnicy mają pole do popisu :)
Odnośnie zaś jeszcze samej umowy dożywocia: jeśli notariusz odmówi sporządzenia aktu notarialnego, może warto rozważyć złożenie zażalenia na odmowę dokonania czynności notarialnej do Sądu Okręgowego (a w dalszym etapie nawet samej skargi do SN?)

Odpowiedz

Dariusz Październik 10, 2013 o 16:19

Z całym szacunkiem ale są orzeczenia, które powołując się na rozszerzone rozumienie pojęcia darowizny,powołując się na orzeczenia SN, kwalifikują umowę dożywocia jako darowiznę 1039 i 993 kc, jako przykład orzeczenie z czerwca 2013 r. Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Osobiście uważam, że racjonalny ustawodawca nie może lepiej traktować kogoś kto nie ponosząc żadnych kosztów na opiekę dostaje wartościową nieruchomość i obchodzi formalnie przepisy o zachowku, instytucji bardzo ważnej z pkt widzenia równowagi praw w obrębie instytucji rodziny.

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Październik 10, 2013 o 17:16

Panie Dariuszu, nie spotkałam dotychczas orzeczenia, które traktowałoby dożywocie jako umowę nieodpłatną. Wręcz przeciwnie, jest cała masa orzeczeń, w szczególności NSA wydawanych w sprawach podatkowych, które jednoznacznie wskazują na odpłatny charakter umowy dożywocia, zdecydowanie odbiegający od darowizny (nawet tej rozumianej b. szeroko), której istotą jest nieodpłatność.

Odpowiedz

Ewa Październik 13, 2013 o 21:41

Pani Mecenas,
W powyższej tabeli w rubryce dotyczącej Darowizny/ Skutki dla spadkobrania jest napisane, że darowizna ” Doliczana jest do spadku przy obliczaniu zachowku (art. 993 i 994 kodeksu cywilnego);Przy dziedziczeniu ustawowym zaliczana jest przy dziale spadku na schedę spadkową, chyba że w umowie jest zapis, że darowizna została dokonana bez obowiązku zaliczenia na schedę spadkową (1039 kodeksu cywilnego)” Mam pytanie, czy zachowek występuje tylko przy dziedziczeniu testamentowym, a przy ustawowym nie? I czy zgodnie z art 1039 kc, gdy darowizna została dokonana bez obowiązku zaliczenia na schedę spadkową, to jest to równoznaczne, żę nie ma od niej zachowku i jak w praktyce orzekają sądy?

Odpowiedz

Iwona Październik 15, 2013 o 11:11

Pani Mecenas

Czy protokół z przesłuchania świadka do uwłaszczenia, w którym jest zeznane, że dziadek darował działkę mojemu ojcu należy traktować jako darowiznę i musi ona być zaliczona na schedę spadkową ? Czy należy działkę traktować tylko jako nabytą w drodze uwłaszczenia na podstawie ustawy uwłaszczeniowej z 71r. i wtedy nie wejdzie do schedy? Bardzo proszę o komentarz. Dziękuję

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Październik 15, 2013 o 11:16

Pani Iwono, pyta Pani o skomplikowane sprawy, związane, jak rozumiem, z toczącym się postępowaniem sądowym. Niestety nie mogę tego typu spraw komentować nie znając dokładnie całości problemu, w szczególności dokumentów.

Odpowiedz

Magdalena Styczeń 7, 2014 o 01:12

Pani Mecenas, mam takie pytanie. Czy po śmierci babci, która darowała mi mieszkanie z nieodpłatną służebnością w roku 2006, mogę unikną wypłąty zachowku na rzecz mojego brata( mama jedyna córka nie żyje) przekazując męzowi mieszkanie w formie umowy dożywocia? Co Pani Mecenas na to? Pozdrawiam ciepło.

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Styczeń 7, 2014 o 10:26

Pani Magdaleno, wszelkich indywidualnych wyjaśnień udzielam w ramach konsultacji prawnych w kancelarii lub przez skype, na które Panią serdecznie zapraszam. Szczegóły uzyska Pani klikając w różową ikonę po lewej stronie bloga „porady prawne”.

Odpowiedz

Agnieszka Styczeń 21, 2014 o 23:58

Witam , moje pytanie brzmi .Mama jest właścicielką mieszkania w którym nie mieszka, bo mieszka w mieszkaniu po babci ( posiada mieszkanie po swojej mamie ,do podziału z bratem ). Moja siostra nie wiele sie interesuje mama no chyba, że potrzeba kolejny kredyt jest jej potrzebny. Mama chce mi w jakikolwiek sposób dać mieszkanie , w którym nie mieszka. Pytanie jak zrobić to prawnie by nie płacić siostrze zachówku . Nadmienie ,że ja od mamy nigdy nic nie dostałam bo tylko siostra widzi mame jako wyciskacz do sponsorowania kolejnych zachcianek. Proszę o pomoc
Pozdrawiam

Odpowiedz

Michał Gądek Marzec 5, 2014 o 14:54

Do Dariusza: Tyle, że wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu (z 03.06.2013 r., I C 632/11) Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił w ten sposób, że powództwo oddalił (Wyrok z 17.10.2013 r., I ACa 1068/13 – whttp://orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl/content/$N/155000000000503_I_ACa_001068_2013_Uz_2013-10-30_001).

Odpowiedz

Anna Tarczynska Marzec 5, 2014 o 19:47

Panie Michale, dziękuję za czujność i podanie Czytelnikom linka do wyroku Sądu Apelacyjnego :) Argumentacja Sądu Apelacyjnego krótka i zwięzła: dożywocie to nie darowizna. Ciekawe czy została złożona kasacja. Jestem bardzo ciekawa co na to Sąd Najwyższy. Osobiście, jako prawnik, zgadzam się z Sądem Apelacyjnym. Nie widzę możliwości zastosowania logicznych zabiegów interpretacyjnych, które pozwoliłyby kodeksową umowę dożywocia (która jest umową nazwaną, czyli zdefiniowaną przez prawo) uznać za umowę darowizny (która również jest umową nazwaną). Trudno obrażać się na ustawodawcę za to, że umów dożywocia nie wprowadził do art. 993 kc. i że nakazał doliczać do spadku tylko darowizny.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 2 trackbacki }

Poprzedni Wpis:

Następny Wpis: