Pisałam Tobie jakiś czas temu, że jednym ze sposobów ominięcia zachowku jest zawarcie umowy dożywocia (w każdym razie tak twierdzą „autorytety” prawnicze) . Ale niestety nie wszyscy posiadający mieszkania będą mogli zawrzeć umowę dożywocia.
Dlaczego?
Chodzi tu o niuanse prawne zupełnie niezrozumiałe dla ludzi, którzy w tematy prawno-własnościowe nie wnikają zbyt głęboko.
Zgodnie z prawem, dożywocie można ustanowić tylko na nieruchomości. A niestety, nie każde mieszkanie, nawet własnościowe ma status nieruchomości w świetle prawa.
Zasadniczo na rynku występują dwie grupy mieszkań „własnościowych”:
- Mieszkania spółdzielcze (prawniczo nazywa się to własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu)
- Mieszkania tzw. hipoteczne (prawniczo nazywa się to odrębna własność lokalu)
W świetle prawa nieruchomościami są tylko mieszkania hipoteczne.
Mieszkania spółdzielcze nie mają statusu nieruchomości. Są jedynie „prawem”. Czyli własnością Twoją jest nie nieruchomość tylko prawo. Owszem możesz to prawo sprzedać (weźmiesz cenę podobną jak przy mieszkaniu hipotecznym), darować, zapisać w testamencie. Ale nie możesz zawrzeć umowy dożywocia. Nie możesz też ustanowić służebności np. zamieszkiwania na rzecz jakiejś osoby.
Nie rozumiem dlaczego tak jest, ale tak jest.
Koniecznie trzeba mieć to na uwadze dokonując planowania spadkowego. No i koniecznie trzeba mieć to na uwadze kupując mieszkanie. 😎
*****
Uzupełnienie: właśnie otrzymałam nieprawomocny wyrok sądu potwierdzający, że dożywocia, służebności, użytkowania na mieszkaniu spółdzielczym, nie można ustanowić. Z fragmentem zapoznać możesz się tutaj.
{ 19 komentarze }








