Z czym kojarzy mi się mediacja

Anna Tarczynska · 16 października 2013

  M ałe koszty

     E lastyczność

        D obrowolność

                 I nteresy obu stron

                                            współprac A

                                             komunika C ja

                                               satysfakc J a

                                                 rozmow A

A jak to wygląda u Ciebie? Z czym kojarzy się Tobie mediacja? A może masz jakieś doświadczenia z mediacją?

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Rafal Chmielewski Październik 16, 2013 o 23:47

Dzień dobry Pani Mecenas! 🙂

Wydaje mi się, że zbyt mało ludzi wie, co to jest mediacja i do czego może ona posłużyć. Stąd mała popularność mediacji, jako alternatywy dla tradycyjnej metody rozwiązywania sporów, kłótni, nieporozumień. itd. Ja sam niewiele wiedziałem na ten temat, dopóki podczas szkolenia nie trafiłem na zawodowego mediatora, który mi wszystko wytłumaczył 🙂

Aniu, świetnie ujęłaś zalety mediacji! 🙂 Może przydałby się jeszcze jakiś dłuższy tekst opisujący, co to jest.

Rafał

Odpowiedz

Joanna Światek Wojnarowska Październik 17, 2013 o 18:44

Jestem mediatorem zakochanym w mediacjach. Jednocześnie jestem prawnikiem i prowadzę swoją kancelarię . Mogę smiało powiedzieć że mediacje krążą w moim krwioobiegu :). Nie wyobrażam sobie pracy zwłaszcza z zakresu spraw związanych z opieką nad dziećmi inaczej niż w tej własnie formie. Ponieważ jestem o tym przekonana , ponieważ mam doświadczenie, ponieważ umiem z ludżmi rozmawiać, nawet jeśli jest to wyjatkowo “zapieczony ” nawet jeśli czasmi do ugody nie dojdzie , sukces mediacji polega na tym ze ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać. Nie ze mną. Nie z Sądem . Ze sobą. To najcenniejsza umiejętnośc która zaowocuje nie dziś to jutro. I być może mediacja ma przed soba jeszcze daleką drogę by stać się tak popularną i codzienna- o czym marzę – to jednak jest jej co rok ciut więcej, . czego Państwu i sobie zyczę
Joanna
ps Blog extra, strona extra. 🙂

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Październik 17, 2013 o 22:51

Pani Joanno, pięknie to Pani ujęła “mediacje krążą w moim krwioobiegu”. W moim również. Pod każdym Pani słowem mogę się podpisać. Pragnęłabym, aby mediacja zapisana była w świadomości ludzi tak jak aktualnie sąd. Bo tu właśnie o ten krwioobieg chodzi 🙂 . Niestety, to upowszechnianie mediacji idzie bardzo wolno. Póki co ludzie togo nie nie rozumieją. Właśnie kończy się Tydzień Mediacji zorganizowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Wzięło w nim udział wielu mediatorów oferując nieodpłatne porady, konsultacje itp. Dyżurowali w sądach i różnych instytucjach. I co? Z tego co obserwowałam – zainteresowanie bardzo niewielkie. Do stolików poustawianych w sądach podchodziło niewiele osób. Przyczyn tego jest oczywiście wiele, ale my musimy robić swoje tzn. rozpowszechniać informacje o mediacji i jej zaletach.
Pani Joanno, a może zgodziłaby się Pani zamieścić na moim blogu gościnny wpis o mediacji? O tym, czym ona jest, dlaczego warto się nią zainteresować. Coś takiego co płynie z Pani serca i doświadczenia. Jeśli byłaby Pani zainteresowana, to proszę o kontakt na maila: kancelaria@tarczynska.pl

Odpowiedz

Dominik Listopad 27, 2013 o 10:15

Często jest to też szansa dogadania się. Myślę że dzisiaj strasznie szybko nam przed sąd, czy to w kwestiach spornych, czy też rozwodowych. Zapominamy w tym wszystkim o zwykłej rozmowie…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni Wpis:

Następny Wpis: