Z ogromną radością 🙂 donoszę Ci, że uruchomiłam trzy nowe blogi, powiązane trochę z tematyką poruszaną na Intercyza-blog. Niektóre interesujące czytelników wątki zaczęły się na Intercyzie rozrastać, odchodząc nieco od głównej tematyki bloga. Postanowiłam więc utworzyć odrębne miejsca dla rozwodów, alimentów i spadków.
Dla Twojej wygody, nowe blogi zostały wykonane z wykorzystaniem super nowoczesnej technologii, pozwalającej na elastycznie dostosowywanie się szaty graficznej blogów do urządzeń mobilnych (tabletów, smartfonów) i różnych rozdzielczości. Jest to tzw. technologia Responsive Web Design.
Możesz więc sobie spokojnie i wygodnie przeglądać wpisy na swoim telefonie czy tablecie czekając w kolejce do dentysty albo jadąc pociągiem. Albo wszędzie gdzie chcesz. 🙂 .
Ponieważ blogi są świeżutkie, testuję jeszcze poprawność ich działania i wyświetlania na urządzeniach mobilnych. Daj mi proszę znać, jeśli zauważysz, że coś nie działa, ok ?
Kliknij w obrazek, jeśli chcesz przejść na blog Rozwód
Kliknij w obrazek, jeśli chcesz przejść na blog Alimenty
Kliknij w obrazek, jeśli chcesz przejść na blog Spadki i Zachowki
Nic już przed Świętami prawniczego nie będę pisać. Wyciszam się. Stoję przy garnkach, bo w tym roku Wigilia u mnie 🙂 . Przygotowuję też na ten wieczór świąteczną muzykę.
I dwoma pięknymi utworami chciałabym się z Tobą podzielić.
400-500 g sera do sernika (kupuję naturalny President)
4 łyżki cukru pudru (nie lubię zbyt słodkiego)
dwie czubate łyżki żelatyny
Różności na wierzch, jak kto lubi: galaretka, owoce, bakalie itp.
I do dzieła (czas ok. 15 minut):
Żelatynę wsypujesz do miseczki i zalewasz mocno ciepłą wodą (tyle żeby ją przykryć). Mieszasz aż się rozpuści.
Tortownicę wykładasz ciasteczkami.
Śmietanę wlewasz do naczynia i ubijasz na sztywno mikserem razem z cukrem pudrem. Dodajesz ser i dalej chwilę miksujesz. Na końcu dodajesz rozpuszczoną żelatynę (nie może być ciepła bo zwarzy się śmietana). Miksujesz jeszcze kilka sekund. Jeśli lubisz, to do takiej masy możesz wrzucić różności: bakalie, kawałki ciastek, pokrojoną galaretkę. Ja nie wrzucam nic albo tylko bakalie. I już. Całość wlewasz do tortownicy na ciasteczka. Na wierzchu robisz co chcesz. Ja uwielbiam kłaść świeże owoce – głównie truskawki lub maliny.
Słyszeliście to? : „Mam w NOSIE literę przepisów. Ważny jest ich duch” .
Kto to powiedział?
Sam Minister Sprawiedliwości. Jarosław Gowin. Komentując zarzuty kierowane pod jego adresem, że złamał prawo, żądając dostępu do sądowych akt sprawy Amber Gold. Podobno jest to niezgodne z ustawą o ustroju sądów powszechnych. Nie wiem. Nie sprawdzałam.
Już na studiach dowiedziałam się o DUCHU prawa. Tzn. o motywach jego ustanowienia, intencjach ustawodawcy itp. Ten duch, jest elementem wykładni przepisów, jeśli coś jest w nich niezrozumiałe. DUCH jest uzupełnieniem PRZEPIS-u, nie może go zastępować.
Minister i to Sprawiedliwości, ma przepis w NOSIE! Wybiera DUCHA. Podobnej pogardy dla prawa jeszcze z ust rządzących nie słyszałam. Co za brak odpowiedzialności!
Przez szereg lat pracowałam w największych międzynarodowych kancelariach prawnych w Warszawie, świadcząc pomoc prawną zarówno dla polskich jak i zagranicznych klientów. Przez dwa lata pracowałam też jako in-house lawyer w międzynarodowym przedsiębiorstwie >>>