Czy można wziąć kredyt bez zgody małżonka? Kto odpowiada za spłatę?

Anna Tarczynska · 17 stycznia 2012

Dzisiaj spotkałam się z takim pytaniem:

Mamy wspólność majątkową. Mój mąż wziął kredyt dla naszego syna. Syn wykorzystał tą sytuację, że nie jest właścicielem kredytu i nie ma zamiaru go spłacać. W tym momencie sprawa trafiła już do komornika i czeka na wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Mamy z mężem wspólne mieszkanie. Mąż obecnie jest już na emeryturze. Ja pracuję na normalnym etacie. O kredycie nic nie wiedziałam i nie podpisywałam żadnej zgody. Moje pytanie brzmi: z czego komornik może ściągnąć zadłużenie? Czy ja będę odpowiadać za dług męża? Czy komornik może zająć moją pensję?”.

Często małżonkowie zaskakiwani są informacjami o długach zaciągniętych przez współmałżonka.

Dlaczego?

Dlatego, że nasze prawo nie wymaga zgody małżonka, na zaciągnięcie kredytu czy pożyczki, bez względu na ich wysokość. Taka bezwzględna zasada istnieje od 20.01.2005r. Przed tą datą obowiązywały nieco inne przepisy.

Aby chronić nieświadomego małżonka, wprowadzono w 2005r. drugą zasadę, zgodnie z którą za dług odpowiada tylko ten z małżonków, który zaciągnął zobowiązanie. Ten dług może być ściągany tylko z majątku osobistego kredytobiorcy oraz z jego wynagrodzenia za pracę (w naszym przypadku z  emerytury męża). Z czego składa się majątek osobisty pisałam tutaj.

A zatem żona – autorka powyższego pytania, nie będzie odpowiadała za dług męża, gdyż nie wyraziła na niego zgody. Komornik nie może zająć jej pensji. Jeśli mąż nie ma żadnego majątku osobistego, to dług ściągany będzie tylko z emerytury. Jeśli dług jest wysoki, to egzekucja trwałaby wieki.

A co ze wspólnym mieszkaniem ?

Na to pytanie większość chórem Ci odpowie, że mieszkanie jest chronione, bo wchodzi w skład majątku wspólnego, a majątku wspólnego nie można ruszyć. Prawda? Nie do końca. A w zasadzie niewiele w tym prawdy. Co to za ochrona, skoro w 2008r. wprowadzone zostały przepisy, na podstawie których wierzyciel może wnieść do sądu pozew o przymusowe ustanowienie rozdzielności majątkowej, jeśli uprawdopodobni, że dla odzyskania długu konieczny jest podział majątku wspólnego.

Po co wierzycielowi podział majątku wspólnego? Po to, aby powstały dwa majątki osobiste – męża i żony i aby mógł ściągnąć dług  z połowy mieszkania (1/2 udziału), która po podziale, wejdzie do majątku osobistego męża. Moim zdaniem  to nie jest ochrona nieświadomego małżonka, tylko jego dramat.

Ja tego nie rozumiem, gdy ktoś mi mówi, że w obecnym stanie prawnym majątek wspólny jest chroniony. Co więcej, są też tacy, którzy sugerują, że w ucieczce przed komornikiem warto rozdzielność majątkową zamienić na wspólność majątkową. Ewentualnie, wprowadzać do majątku wspólnego przedmioty z majątku osobistego, gdy nie zrobiliśmy dotychczas  rozdzielności majątkowej.  Podejrzewam, że osoby te nie mają świadomości co do wprowadzonych w 2008r. przepisów, znacznie obniżających ochronę majątku wspólnego małżonków. Taki manewr może przynieść więcej złego niż dobrego, w szczególności w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą (więcej napiszę o tym innym razem).

A jeśli interesuje Cię ile kredytu można wziąć bez zgody małżonka i czy można jakoś sprawdzić czy małżonek zaciągnął w banku pożyczkę, zerknij do wpisu pt. “Jak sprawdzić czy mąż wziął kredyt”.

A tutaj mam jeszcze dla Ciebie artykuł, w którym widać jak masowe jest zaciąganie kredytów dla swoich dzieci i jak to się często kończy.

_____________________________

Jeśli chciałabyś/chciałbyś omówić, skonsultować swoją indywidualną sprawę, zapraszam Cię do prowadzonej przeze mnie Kancelarii Prawnej Family Consulting Center . Stosunki rodzinne i majątkowe są często skomplikowane. Dlatego, gdy masz jakiekolwiek kłopoty lub wątpliwości, nie zwlekaj z ich konsultacją. Pomożemy Ci zrozumieć sytuację prawną, w której się znalazłaś/znalazłeś lub w której możesz się znaleźć. Pozwoli Ci to na podejmowanie świadomych, najlepszych dla Ciebie decyzji.

{ 21 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Ustka Styczeń 18, 2012 o 22:37

Całkiem interesujący artykuł oby więcej było takich 🙂

P.S
Muszę dodać ten blog do swoich ulubionych!

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Anna Tarczynska Styczeń 18, 2012 o 22:43

Dziękuję, zapraszam do czytania i komentowania 🙂

Odpowiedz

Anna Tarczyńska | Intercyza Blog Styczeń 18, 2012 o 22:55

No i jeszcze zachęcam do głosowania na blog!
To bardzo pomoże w popularyzowaniu treści bloga, na czym mi ogromnie zależy 🙂

Odpowiedz

Agnieszka Swaczyna Styczeń 18, 2012 o 23:12

Wartość dodana tego artykułu, to uświadomienie czytelnikom, jakie konsekwencje łączą się z wzięciem kredytu dla kogoś. Chyba każdy praktykujący prawnik spotkał się z dramatem kredytobiorcy, który kredyt wziął, pieniądze przekazał bliskiej osobie, a potem został sam z długiem.

Odpowiedz

Anna Tarczynska Styczeń 18, 2012 o 23:58

Tak, i mam nadzieję, że rzesza uczciwych, pomocnych, po prostu Dobrych Dusz przeczyta ten wpis i chwilke się zastanowi. Tylko wiesz, ja myślę, że tu jest jeszcze inna sprawa; czego nie robi się dla dzieci. I tu wszelkie argumenty prawne … Takie jest życie.

Odpowiedz

Gryfin Styczeń 20, 2012 o 19:31

Tylko co wierzycielowi z udziału 1/2 we własności mieszkania? Zdaję sobie sprawę, że z udziału w prawie własności można prowadzić egzekucję, ale czy w praktyce to ma sens? Kto bowiem kupi 1/2 prawa własności mieszkania (i to jeszcze z lokatorami, z których jeden jest współwłaścicielem)?

Odpowiedz

Anna Tarczyńska | Intercyza Blog Styczeń 20, 2012 o 19:59

Gryfin, powiem Tobie, że np. w Warszawie są osoby “polujące” na takie udziały. Przy atrakcyjnej nieruchomości wejście w udział i potem zniesienie współwłasności, to może być niezły biznes. Znam też osobiście przypadki, gdy udział jest zajęty przez komornika, niby wszystko normalnie, bo współwłaściciele mieszkają po staremu (w tym przypadku na udział nie ma póki co chętnych) ale ze stresów leczą się psychiatrycznie. Nie znają dnia ani godziny (w każdej chwili kupiec na udział może się trafić), martwią się, że swoim dzieciakom w spadku przekażą mieszkanie z komornikiem. A miało być tak pięknie, że w imię ochrony rodziny majątek wspólny miał być chroniony, jeżeli jeden z małżonków nie wyraził zgody na zaciągnięcie zobowiązania. Było wokót tego wiele szumu. A potem cichaczem wprowadzono zmiany, które moim zdaniem całą tą piękną koncepcję niweczą. Oczywiście wierzyciel musi się namęczyć by dojść do swego, ale przy dużych zobowiązaniach będzie walczyć. Hipokryzja ustawodawcy w zakresie ochrony majątku wspólnego, to jest jeden z bardziej bulwersujących mnie tematów i będę o tym jeszcze sporo pisać.

Odpowiedz

kjonca Marzec 16, 2012 o 08:38

Czy byłoby dużą trudnością, podawanie odpowiednich “namiarów” (np. paragrafów) na źródła stawianych tez? Np “pozew o przymusowe ustanowienie rozdzielności majątkowej,”

Nie żebym nie wierzył, ale chciałbym po prostu więcej poczytać.

Odpowiedz

Anna Tarczyńska | Intercyza Blog Marzec 16, 2012 o 12:46

@kjonca – paragrafy podaję sporadycznie. Taką przyjęłam zasadę dla bloga. Więcej paragrafów znaleźć można w typowej literaturze prawniczej.
pozdrawiam
Anna Tarczyńska

Odpowiedz

kjonca Marzec 26, 2012 o 14:35

Tak, przeczytałem już w innym artykule, że raczej nie podajesz paragrafów. A z innej beczki, jak częste jest orzekanie przymusowej rozdzielności?

Odpowiedz

Anna Tarczyńska | Intercyza Blog Marzec 26, 2012 o 23:49

@kjonca – nie natknęłam się na statystyki dotyczące ilości wnoszenia powództw o rozdzielność majątkową. Sądzę, że tego typu statystyki nie istenieją. Sądzę, że powództw takich jest niewiele. Po pierwsze dlatego, że przepisy weszły w życie dopiero w 2008r., po drugie dlatego, że świadomość prawna wierzycieli jest niska, po trzecie dlatego, że są to skomplikowane postępowania sądowe, po czwarte ……………..

Odpowiedz

Barbara Sierpień 29, 2012 o 03:47

Witam! Mam pytanie czy oświadczenie wystawione przez osobę która pożyczała pieniądze na firmę jest ważne dla sądu. Jest jego podpis i pieczątka zakładu pracy(byłego ) z poważaniem

Odpowiedz

Anna Tarczynska Sierpień 29, 2012 o 17:57

Pani Barbaro, opis sprawy jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.

Odpowiedz

iwona Październik 20, 2012 o 08:11

Artykuł napisany bardzo rzeczowo, prostym językiem rozumianym dla każdego, bez owijania w bawełnę. Najgorzej jest jak jakiś adwokat x czy inny urzędnik y chcą coś wytłumaczyć dla zwykłego prostego człowieka z ulicy a tego nie potrafią używając jakiś stwierdzeń z encyklopedii prawnej bądź sami nie wiedzą o co w tym całym bałaganie prawnym u nas w Polsce chodzi, a ten artykuł jest przykładem tego że nie trzeba napisać książki aby krótko i rzetelnie coś komuś wytłumaczyć. Gratuluje i pozdrawiam.

Odpowiedz

Anna Tarczynska Październik 20, 2012 o 11:41

Dziękuję Pani Iwono za miłe słowa 8) .

Odpowiedz

Anna Kwiecień 13, 2013 o 13:22

Co w przypadku, gdy ojciec zaciągnął kredyt bez zgody współmałżonka, niedługo później zmarł i teraz bank wystąpił o spłacenie zobowiązania do mnie jako córki i do współmałżonka? Rodzice nie mieli rozdzielności majątkowej.

Odpowiedz

Tomek Sierpień 19, 2013 o 17:15

Czy jak moja mama wyraziła zgodę na pożyczkę taty, to po rozwodzie z jego winy musi go spłacać?

Odpowiedz

Tomek Sierpień 19, 2013 o 17:25

Przepraszam literówka. Zamiast go miało być ją(tę pożyczkę)

Odpowiedz

Mela Październik 15, 2013 o 13:38

Witajcie. Mam dość trudną sytuację, mianowicie podczas trwania mojego małżeństwa zaciągnęłam 4 kredyty, razem z mężem je spłacaliśmy, jednak gdy nasze małżeństwo przechodziło kryzys i rozstaliśmy się to mąż przestał pomagać przy spłacie i muszę do tej pory radzić sobie z tym sama, spłaciłam już 3 kredyty, został mi jeden i jest mi ciężko, utrzymuje się tylko z pomocy MOPS-u, mąż nawet nie płaci alimentów tylko FA. On zaś pracuje na czarno z tego co mi wiadomo, nawet nie mieszka w miejscu zameldowania. Rozwód dostałam z jego winy, przyznał się do tego, że okradał mnie i dziecko oraz,że spłaciłam połowę jego długów zaciągając na siebie te 4 kredyty w łącznej kwocie 6 tysięcy zł. Czy mogę wystąpić do Sądu o zapłatę chociażby połowy tego kredytu? Gdzie i jaki pozew skierować, z góry dziękuję za odp

Odpowiedz

ania Styczeń 6, 2014 o 01:15

Witam moją imienniczkę , zwracam się do pani bo mam nadzieje , że mi pani cos doradzi. Moja sytuacja wygląda następująco….mam kredyt hipoteczny wraz z mężem ,z którym planuję się rozwieść, mąż chce dostać ode mnie dom na który jest kredyt wzięty , zgodziłam się żeby spłacił mi tylko 30.000 a dom jest wart minimum 4,000,000 oczywiście najpierw bank musiałby się zgodzić na wycofanie mnie z tego kredytu. Boję się tylko ,że jak spiszemy rozdzielność majątkową u notariusza to on wystąpi do banku z wnioskiem żebym ja spłacała połowę kredytu ,na co mnie nie stać, a bank z kolei doczepi się do mojego domu który przepisali mi rodzice…co mam robić bo nie ufam ani trochę mężowi ,dodam że jemu bardzo zależy na naszym wspólnym domie i raczej nie chciałby mieć na nim jakiegokolwiek zadłużenia…proszę o pomoc…mieszkam w małym miasteczku i raczej trudno jest tu o fachową pomoc i doradztwo…

Odpowiedz

Anna Tarczynska | Intercyza Blog Styczeń 6, 2014 o 20:02

Pani Anno, udzielenie porady w tego typu skomplikowanych zagadnieniach wymaga spotkania i omówienia szeregu wątków. Jeśli mieszka Pani poza Warszawą, to zapraszam na konsultację przez skype. Szczegóły znajdzie Pani klikając na różową ikonę “porady prawne” po lewej stronie bloga.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 2 trackbacki }

Poprzedni Wpis:

Następny Wpis: