rozdzielność majątkowa

Temat odpowiedzialności za długi małżonka poruszany był na tym blogu już wiele razy. Dużo emocji budzi kwestia egzekucji udziału małżonka we wspólnej nieruchomości. Bo że taki udział komornik może zająć – to pewne. Nawet wierzyciel ma prawo wystąpić do sądu o zniesienie wspólności majątkowej małżonków po to, by dobrać się do udziału dłużnika.

Dłużnicy pocieszają się jak mogą. Generalnie twierdzą, że wierzyciel i komornik mogą im skoczyć.  Mówią do mnie : „i co z tego, że komornik zajmie mój udział w nieruchomości? Przecież i tak nikt takiego udziału nie kupi”. I myślą, że mogą żyć sobie spokojnie.

Tak twierdzić może jedynie osoba nie znająca się na prawie spadkowym. Patrząca  przez pryzmat tu i teraz.

Ok. Może takiego udziału nikt nie kupi, ale czy zdajesz sobie sprawę, co dzieje się, gdy taki dłużnik umrze?

Przy  dużych długach cała rodzina będzie musiała odrzucić spadek. Również żona dłużnika, która mieszka na tykającej bombie – czyli w  mieszkaniu z zajętym przez komornika udziałem, który był własnością zmarłego męża. A gdy już wszyscy spadek odrzucą, to zajęty przez komornika udział przypadnie gminie (gmina dziedziczy zawsze z dobrodziejstwem inwentarza).

I suma summarum pozostający przy życiu małżonek będzie we współwłasności z gminą.

Co się potem dzieje?

Potem gmina wystąpi do sądu o zniesienie tej współwłasności. I albo małżonek spłaci gminę albo mieszkanie pójdzie na licytację.

{ 5 komentarze }

To jest wpis naprawdę ważny. Powiem Tobie o jednej z intercyz, która byłaby myślę bardzo popularna, gdyby ludzie mieli świadomość, że coś takiego istnieje.

Chodzi o wspólność majątkową ograniczoną.

Zobacz na rysunek, który dla Ciebie przygotowałam (możesz kliknąć aby powiększyć).

wm3

Jak widzisz, wspólność majątkowa małżeńska może być albo ustawowa albo umowna.

W naszym prawie, wspólność majątkowa ustawowa powstaje automatycznie z chwilą zawarcia małżeństwa.  Ale nie jesteś niewolnikiem tej wspólności. Masz do wyboru kilka rodzajów intercyz, czyli umów, którymi możesz regulować swoje małżeńskie relacje majątkowe, tak jak tego potrzebujesz.  Jedną z takich intercyz jest:

umowa ograniczająca wspólność ustawową

Dlaczego lubię tą  intercyzę?

Bo jest ona na zasadzie zjeść ciastko i mieć ciastko. Naprawdę. Na wiele możesz sobie pozwolić.

Intercyza ta polega na wyłączeniu ze wspólności majątkowej niektórych składników majątku wspólnego.

Przykład:

Pamiętasz jak pisałam, że zakup po ślubie nieruchomości przez jednego z małżonków oznacza wejście tej nieruchomości do majątku wspólnego, nawet w sytuacji, gdy umowa przedwstępna zawierana była przed ślubem tylko przez jednego z małżonków ? Może to się wydawać niesprawiedliwe w sytuacji, gdy kredyt na zakup tej nieruchomości był również zaciągnięty przed ślubem i tylko jeden z małżonków odpowiada za spłatę.  Idealnym rozwiązaniem tego problemu jest zawarcie między małżonkami umowy ograniczającej wspólność ustawową, w której wyłączą z majątku wspólnego tą nieruchomość. Np. takim zapisem:

„Strony postanawiają, że nieruchomość, która zostanie nabyta w wyniku realizacji umowy przedwstępnej z dnia…… stanowiła będzie majątek osobisty małżonka (Jana Kowalskiego). Majątek osobisty Jana Kowalskiego będą stanowiły także dochody uzyskiwane z tej nieruchomości.”

Ze wspólności ustawowej można także wyłączyć kwoty, które będą przekazywane na spłatę kredytu finansującego zakup tej nieruchomości. Jeśli tego nie zrobimy, to raty będą płacone z majątku wspólnego i trzeba będzie to rozliczać np. po rozwodzie.

PROSTE ?

W poprzednim wpisie zwracałam uwagę na problemy emocjonalne, które wiążą się z tematem pełnej rozdzielności majątkowej. Umowa o ograniczeniu wspólności ustawowej może być świetną receptą na te problemy. Po prostu siadacie i ustalacie, dlaczego coś ma być wspólne a coś osobiste. I dobieracie sobie tak, by dla każdego było bezpiecznie.

Jeśli jeden z małżonków ma duży majątek przedślubny, to nie musi zawierać pełnej rozdzielności majątkowej, aby ten majątek zachować w całości dla siebie. Po pierwsze majątek zgromadzony przed ślubem zawsze jest majątkiem osobistym. Jedynie dochody uzyskiwane z tego majątku (np. odsetki od lokat bankowych, czynsz najmu) wchodziłyby do majątku wspólnego. By tą kwestię zabezpieczyć nie trzeba robić rozdzielności majątkowej. Załatwisz to jednym zdaniem w umowie ograniczającej wspólność majątkową:

„Strony postanawiają, że dochody z majątków osobistych, będą składnikiem majątku osobistego każdego z małżonków”.

P.S. To jest świetna intercyza. Ale jeśli któreś z małżonków prowadzi działalność gospodarczą, to przy ustalaniu zakresu majątku wspólnego, trzeba pamiętać o odpowiedzialności majątkiem wspólnym za zobowiązania wobec urzędu skarbowego i ZUS.

{ 6 komentarze }

Piszę, bo  pewna sprawa wywarła na mnie duże wrażenie. W ciągu ostatnich dni, kilka kobiet powiedziało mi, że skierowana do nich przez partnera (męża, narzeczonego) propozycja podpisania rozdzielności majątkowej, była dla nich początkiem końca związku.  Że potem już się nie układało.

I zastanawiam się dlaczego tak jest. Jaka jest skala tego zjawiska.

I dochodzę do wniosku, że te negatywne emocje wynikają z niewiedzy. Z braku świadomości, że pomiędzy wspólnością majątkową a rozdzielnością majątkową istnieją jeszcze formy pośrednie. Że gdy małżonek czy narzeczony przychodzi z propozycją rozdzielności majątkowej, to możemy powiedzieć: ok., ale dlaczego od razu pełna rozdzielność ?  Może lepsza byłaby rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków, a może wspólność majątkowa ograniczona?

Ale żeby to powiedzieć, trzeba wiedzieć, że coś takiego istnieje. Opisywałam już, na czym polega rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków. Ma ona swoje wady, ale może być dla Ciebie o NIEBO lepszym rozwiązaniem niż pełna rozdzielność.

Natomiast na czym polega wspólność majątkowa ograniczona, powiem Ci w następnym wpisie.

Mam nadzieję,

chciałabym,

by informacje te pozwoliły Ci na partnerską rozmowę z mężem, z narzeczonym o Waszych relacjach majątkowych. Abyś nie musiała się obawiać, że zostałaś czegoś pozbawiona. Abyś podjęła najbardziej optymalną decyzję.

P.S. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić lub zmodyfikować swój ustrój majątkowy. Z rozdzielności zawsze możesz wrócić do wspólności albo zamienić ją na inny rodzaj intercyzy.

************

Jeśli dla Ciebie propozycja o rozdzielności majątkowej była mocnym przeżyciem, to podziel się proszę swoim doświadczeniem pozostawiając komentarz.

{ 5 komentarze }

Rozdzielność majątkowa to nie zabawka

Anna Tarczynska · 29 stycznia 2013

Rozdzielność majątkowa to nie zabawka, którą można sobie kupić za 400 zł u notariusza a potem zostawić w kącie i zapomnieć.

Rozdzielność majątkowa to czynność prawna, która wywołuje poważne skutki prawne zarówno w sferze prawa cywilnego jak i podatkowego i o tym trzeba cały czas pamiętać.

Przekonała się o tym pewna małżonka, która zawarła wiele lat temu  ( w 93r.) ze swoim mężem umowę o rozdzielności majątkowej.  W 2007r. małżonkowie otrzymali wspólny kredyt bankowy na zakup mieszkania (żona nie miała zdolności kredytowej). Mieszkanie do swojego majątku osobistego w 2008r. nabyła tylko żona.

Małżonkowie żyli sobie zgodnie i spokojnie, kredyt spłacany był z dochodów męża.

Wszyscy bardzo się zdziwili, gdy zakupem nieruchomości przez żonę zainteresował się urząd kontroli skarbowej.

Skarbówka stwierdziła, że u podatniczki nastąpił w 2008r. przyrost mienia, przy czym nie osiągnęła ona  w tym okresie oraz w latach wcześniejszych żadnych dochodów.  Nabycie  nieruchomości zostało sfinansowane kredytem bankowym, spłacanym przez jej małżonka, który własności nie nabył.

Skarbówka ustaliła, że mąż podatniczki  na spłatę rat, odsetek i sfinansowanie aktu notarialnego, wydał w 2008r. 62.941,36 zł. Uznano, że kwota ta stanowi dla żony darowiznę, która nie została zgłoszona do urzędu skarbowego. W takiej sytuacji fiskus wyliczył żonie podatek do zapłaty.

Piszę o tym, bo właśnie kilka dni temu podatniczka ostatecznie przegrała walką z fiskusem w tej sprawie. 25 stycznia br. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jej skargę kasacyjną (II FSK 1125/11) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który przyznał rację fiskusowi (I SA/Gd 1035/10).

Piszę o tym również dlatego, byś miał/miała świadomość, że nabywanie nieruchomości do majątku osobistego jest  bardzo często wnikliwie badane przez fiskusa pod kątem źródeł finansowania. W ostatnich dwóch latach miałam w swojej praktyce kilka takich spraw.

{ 3 komentarze }

Wspominałam niedawno, że małżonek który został uznany w wyroku rozwodowym za wyłącznie winnego, może być obciążony alimentami na rzecz małżonka niewinnego, i że obowiązek ten nie wygasa z upływem czasu (może być najwyżej zmieniony na skutek zmiany np. sytuacji majątkowej któregoś z byłych małżonków).

A co w przypadku, gdy przed wniesieniem sprawy rozwodowej istniała między małżonkami rozdzielność majątkowa?

Czy również w takim przypadku  małżonek niewinny może żądać dla siebie alimentów od małżonka winnego?

TAK

Zgodnie z przepisami,  pomiędzy małżonkami istnieje obowiązek alimentacyjny, który jest niezależny od stosunków majątkowych pomiędzy nimi. Zniesienie wspólności majątkowej nic tu nie zmienia.

__________________________________

Jeśli chciałabyś/chciałbyś omówić, skonsultować swoją indywidualną sprawę, zapraszam Cię do prowadzonej przeze mnie Kancelarii Prawnej Family Consulting Center . Stosunki rodzinne i majątkowe są często skomplikowane. Dlatego, gdy masz jakiekolwiek kłopoty lub wątpliwości, nie zwlekaj z ich konsultacją. Pomożemy Ci zrozumieć sytuację prawną, w której się znalazłaś/znalazłeś lub w której możesz się znaleźć. Pozwoli Ci to na podejmowanie świadomych, najlepszych dla Ciebie decyzji.

 

 

 

{ 1 komentarz }